Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
5 postów 43 komentarze

Siła Wolności i Samodzielnego Myślenia

Krzysztof Lachowski - Analityk systemowy procesów globalnych, prognozowania strategicznego, mechanizmów pieniądza oraz koncepcji gospodarczych i społecznych.

KIM OPIEKUJE SIĘ „PAŃSTWO OPIEKUŃCZE” ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prawie wszyscy nie mają świadomości, że w zakupywanych dobrach i usługach płacą skumulowane ukryte odsetki, a państwa troszczą się o ludzi bardzo bogatych. Władze państw sprzeciwiające się temu, są przymuszane do zaakceptowania tego zniewolenia.

 

 

Odsetki bankowe ukryte w cenach zakupywanych towarów, usług i dóbr trwałych, płacimy wszyscy, a nie tylko ci co zaciągnęli kredyty lub pożyczki. Prawie każde państwo w obecnym systemie finansowym, stosując mechanizm pieniądza odsetkowego, czyli lichwę, opiekuje się ludźmi bardzo  bogatymi, w szczególności bankierami. Władze państwa sprzeciwiające się temu, są różnymi metodami przymuszane do zaakceptowania zniewolenia.           

Istotę obecnego mechanizmu pieniądza odsetkowego i poziom ukrytych odsetek w zakupywanych dobrach, towarach i usługach przedstawia Margarit Kennedy w książce „Pieniądz wolny od inflacji i odsetek. Jak stworzyć środek wymiany służący nam wszystkim i chroniący Ziemię?” (wyd. „Zielone Brygady”, Kraków 2004 ), na podstawie analizy gospodarstw domowych w Republice Federalnej Niemiec  w 1982 r., pisząc m.in. :

·       …pieniądz nie tylko wspomaga wymianę dóbr i usług, lecz w równie znacznym stopniu potrafi ją utrudniać, gdy przetrzymywany jest w rękach tych, którzy mają go więcej niż potrzebują. Powstaje w ten sposób rodzaj „prywatnej bariery celnej”, zmuszającej tych, którzy posiadają mniej pieniędzy niż potrzebują do płacenia „odstępnego” tym, którzy mają więcej niż wynikałoby z ich potrzeb. Czy jest to uczciwy interes? W żadnym wypadku. (…) W większości krajów demokratycznych obecny system pieniężny mógłby zostać uznany za niekonstytucyjny.

·       Mechanizm pieniądza odsetkowego działa według funkcji wykładniczej: w początkowej fazie krzywa rośnie bardzo powoli, potem stopniowo coraz szybciej, by w końcu wznosić się niemal pionowo. W świecie fizycznym wzrost tego rodzaju występuje zazwyczaj tam, gdzie mamy do czynienia z postępująca chorobą lub śmiercią. Na przykład rak rozwija się według wykładniczego wzorca wzrostu. Tak jak rak niszczy organizm żywy, dokładnie tak samo działa pieniądz odsetkowy w organizmie społecznym. (…) Gdyby ktoś w roku narodzenia Chrystusa zainwestował (ulokował w banku) jednego tylko feniga na 4%, to w roku 1750 mógłby zań kupić kulę złota o wadze kuli ziemskiej. W 1990 roku uzyskałby za swoje pieniądze równowartość 980 takich kul.

·       Z analizy wszystkich gospodarstw domowych w RFN w 1982 r., płacących i otrzymujących odsetki ( w rozkładzie według dochodów od najniższych do najwyższych) wynika, że pierwsze 80% społeczeństwa wpłaca więcej pieniędzy w formie odsetek niż otrzymuje; dalsze 10 % otrzymuje ich nieco więcej niż zmuszone jest spłacać, a ostatnie 10% otrzymuje o połowę więcej odsetek niż ich spłaca. Różnica ta stanowi, dokładnie rzecz biorąc, tę część pieniędzy, którą traci owe 80 % społeczeństwa. (…) Dla ostatniego najwyżej na tej skali plasującego się 1% społeczeństwa, słupek wyznaczający w tej funkcji ( wykładniczej ) dochody musiałby być dziesięciokrotnie wyższy, a dla ostatniego 0,1 % - ponad stukrotnie wyższy.

·       Większość ludzi sądzi, że płaci odsetki tylko wówczas, gdy zaciąga pożyczkę bankową oraz że wystarczy unikać pożyczania pieniędzy, aby nie musieć płacić odsetek. Rzecz ma się inaczej, gdyż w każdej cenie którą płacimy zawarte są już odsetki. Udział procentowy odsetek w cenach dóbr i usług, które nabywamy i których korzystamy jest różny, zależnie od wysokości wkładu kapitałowego. Udział kosztów odsetkowych (a więc kapitałowych) w opłatach za wywóz śmieci wynosi mniej niż 12%. W tym konkretnym przypadku udział odsetek jest stosunkowo niski, gdyż na wysokość cen za usługi w decydującym stopniu wpływają jedynie koszty prac robotniczych. Lecz sprawa wygląda inaczej w przypadku ceny wody pitnej lub cen za wywóz fekaliów, w których to cenach udział kosztów odsetkowych wynosi odpowiednio 38 i 47 %. Tenże udział w wysokości opłat czynszowych obowiązujących w sektorze tzw. budownictwa socjalnego sięga 77%.      Tak więc średnio spłacamy 30 - 50 % kosztów kapitałowych, czyli odsetek w cenach dóbr i usług potrzebnych w codziennym życiu.

 

Wychodząc od obliczeń Margarit Kennedy dotyczących ukrytych odsetek w cenach dóbr i usług dla Republiki Federalnej Niemiec w 1982 r., kiedy była obok Japonii najbardziej dynamicznie rozwijającą się gospodarką świata, można wyszacować, że w obecnej dużo gorszej sytuacji zjednoczonych Niemiec, przy rozpadającej się strefie euro i samej Unii Europejskiej, ten przedział jest wyższy o 10 punktów procentowych i wynosi 40 - 60 %.

Natomiast w jeszcze gorszej sytuacji finansowej Polski, można szacować, że ukryte, skumulowane odsetki w zakupywanych przez Polaków dobrach i usługach, wynoszą  50 - 70 %. 

Na podsumowanie tej części przytoczę stwierdzenie  Henry Forda, założyciela koncernu FORDA: „Jeżeli ludzie w kraju rozumieliby naszą bankowość i system monetarny, wierzę, że przed jutrzejszym rankiem wybuchłaby rewolucja”.

W obecnym systemie finansowym, prawie każde państwo, stosując mechanizm pieniądza odsetkowego, czyli lichwę, opiekuje się ludźmi bardzo bogatymi, w szczególności bankierami. Dowodzi tego poniższy artykuł dr Szczęsnego Z. Górskiego pt. „Kim opiekuje się <Państwo Opiekuńcze>?” opracowany na podstawie artykułu z prasy kanadyjskiej:

Źródło://szczesnygorski.pl/ekonomiczne/ ; //www.klubinteligencjipolskiej.pl/index.php/aktualnosci/419-panstwo-opiekuncze.html

 

KIM OPIEKUJE SIĘ „PAŃSTWO OPIEKUŃCZE”? [1]

 

Komentarz do debaty o obecnym kryzysie, o długu państwowym, o deficycie  i budżetowej dziurze, o cięciach wydatków budżetowych, o emeryturach[2]i  podatkach

Dobrą ilustrację omawianej sprzeczności (s.13,14) interesów realnej i finansowej sfery gospodarki może stanowić zestawienie z raportu Kanadyjskiego Biura Kontroli Finansów, na co wydano dług publiczny netto Kanady w ciągu 125 lat, w okresie 1867 – 1992 r., wynoszący 423 miliardy $. Na pokrycie deficytu budżetowego wydatków planowych wydano 37 mld.$ [3] Pozostałe 386 mld $ wydano na pokrycie kosztu wypożyczenia tych 37 miliardów $. To znaczy Rząd wydał ca 9% na rzeczywiste dobra i usługi dla kanadyjskiego społeczeństwa [emerytury, edukacja, kultura, opieka społeczna, zdrowie, utrzymanie wojska i policji, pomoc społeczna itp.] zaś 91% na tzw. obsługę długu, to jest na spłatę procentów od kredytu.[4] Ta sytuacja dotyczy prawie każdego kraju na świecie. To właśnie Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy narzucają prawie każdemu krajowi i realizują za pomocą ministrów finansów cięcie wydatków, właśnie z tych niecałych 9%.W roku 2003 proporcja wynosiła już 93% i 7%.

 

 

udział poszczególnych czynników produkcji w produkcie krajowym brutto[1]

ñ  Praca i zarządzanie – około 10% (udział pracy, wkład prywatny)

ñ  Inwestycje w przemysł dokonane przez prywatnych inwestorów z ich własnych    oszczędności  – około  2% (udział kapitału prywatnego)

ñ  Bogactwa naturalne – około 10% (dobro powszechne, kapitał społeczny)

ñ  Postęp naukowo-techniczny – około 50% (dobro społeczne, kapitał społeczny)

ñ  Podział pracy i specjalizacja dzięki organizacji pracy – około 10% (kapitał społeczny)

ñ  Inwestycje w przemysł dokonane przez całe społeczeństwo – około 18% (udział kapitału społecznego – z podatków, oszczędności długoterminowych np. ubezpieczenia, fundusze emerytalne)

 

właściwa dystrybucja ekonomicznego przyrostu realnego

jako dywidendy od kapitału

ñ  około 10% – należy się osobom zatrudnionym i zarządzającym

ñ  około 2%  należy się inwestorom prywatnym z tytułu ich własnych oszczędności

ñ  około 88% – powinno zostać rozdzielone między wszystkich obywateli jako renta od zysku z kapitału społecznego – dywidenda społeczna [2].

Podział faktyczny

ñ  Około 90% – wielcy prywatni inwestorzy finansowi, banki

ñ  Około 10% – ogół społeczeństwa.

 

Podsumowaniem omówionych dwóch części może być następująca myśl Lwa Tołstoja: „Pieniądz to nowa forma niewolnictwa, odróżniająca się od starej tym, że jest niepersonalna – że nie ma relacji międzyludzkiej pomiędzy panem i niewolnikiem.”

Ta miękka forma zniewolenia w odróżnieniu od siłowych rozwiązań ustrojów: niewolniczego i feudalnego, dotyczy całych społeczeństw. Natomiast na szczeblu rządów, w tajemnicy przed społeczeństwami, dokonuje się za pomocą korupcji wysokich funkcjonariuszy rządowych, oszustw statystycznych, księgowych i zadłużeniowych oraz szantażu, zamachów, rebelii lub wojen, zadłużania państw przekraczającego ich rzeczywiste potrzeby, po to aby uwiązać kraje na pętli długów nie do spłacenia.

Pierwszym z brzegu przykładem jest Grecja, gdzie wybuchła niedawno afera z szefem urzędu statystycznego ELSTAT Andreasem Jeorju, który został oskarżony przez jednego ze zwolnionych pracowników ELSTAT-u, przy poparciu związku zawodowego pracowników tej instytucji, że w ramach kierowanego przez Niemcy spisku, zawyżył wysokość deficytu, aby usprawiedliwić ostre środki oszczędnościowe, będące warunkiem pakietu ratunkowego przyznanego Grecji przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jeorju został uznany za podejrzanego po zeznaniach profesor ekonometrii Zoe Jeorjanty, byłej statystyczki wyższej rangi w ELSTAT i członka zarządu, zwolnionej (wraz z całym zarządem) w 2011 roku. Jeorjanta wskazała na zawyżenie danych, by grecki deficyt był większy niż irlandzki. Twierdziła, że zrewidowany wyższy deficyt powstał dzięki włączeniu wydatków obiektów użyteczności publicznej w ogólne wydatki rządowe i że jest w sprzeczności z praktyką Eurostatu. W środę Jeorjanta powiedziała prywatnemu radiu Wima FM, że deficyt budżetowy za rok 2009, według niej jednocyfrowy, został czterokrotnie sztucznie zawyżony. Wynosił zaledwie 3,9 proc. PKB, a jego oficjalne podwyższenie oznaczało, że Grecja zobowiązała się do wprowadzenia jeszcze surowszego pakietu oszczędnościowego. Andreas Jeorju był wcześniej pracownikiem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a więc głównego wierzyciela Grecji zanim w 2010 roku objął kierownictwo Urzędu Statystycznego Grecji. //wpolityce.pl/wydarzenia/45589-szef-greckiego-urzedu-statystycznego-utopil-grecje-w-dlugach-w-spisku-z-niemcami-wniosek-o-dymisje-za-manipulacje-deficytem

Ekonomia jest dużo bardziej skuteczna w podbijaniu krajów niż najsilniejsze armie świata. Dowodzi tego książka Johna Perkinsa pt. „HITMEN. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty”wyd. Studio Emka, Warszawa 2006, gdzie pisze m.in. „Ekonomiści od brudnej roboty są wysoko opłacanymi profesjonalistami, którzy wyduszają z różnych krajów świata miliardy dolarów. Narzędzia ich pracy stanowią kłamliwe sprawozdania finansowe, fałszowane wybory, przekupstwo, wymuszenia seks i morderstwa.” Zadanie Johna polegało na przekonaniu krajów trzeciego świata do przyjęcia olbrzymich kredytów przeznaczonych na rozwój infrastruktury, których wielkość znacznie przekraczała rzeczywiste potrzeby, oraz dopilnowanie, by kontrakty handlowe zostały przekazane amerykańskim korporacjom, takim jak Halliburton i Bechtel. Po wpędzeniu ofiar w pułapkę zadłużenia rząd amerykański wspierany przez międzynarodowe agencje pomocowe mógł kontrolować ich gospodarki i zagwarantować sobie, by pochodząca z tych krajów ropa i inne surowce zostały wykorzystane do budowy globalnego imperium.

Na podsumowanie artykułu trzy stwierdzenia: dwóch prezydentów USA i premiera Kanady:

Dopóki kontrola emisji pieniądza (waluty) i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i nie zostanie uznana jako wybitnie wyróżniająca się i nienaruszalna jego powinność, dopóty wszelkie rozważania o suwerenności parlamentu i demokracji są jałowe i bezskuteczne„

 Mackenzie King, premier Kanady stwierdził w 1935 r.

 

„Ktokolwiek kontroluje ilość pieniądza w naszym kraju jest absolutnym władcą całego przemysłu oraz handlu. A gdy uzmysławiasz sobie, że cały system jest z łatwością kontrolowany, w ten czy inny sposób, przez kilku potężnych ludzi na górze, nie trzeba ci już mówić skąd biorą się okresy inflacji i kryzysów”.

 James A. Garfield, zamordowany prezydent USA.[Cytat z filmu "Money as Debt"]

 

„Wierzę, że banki są bardziej niebezpieczne od gotowej na walkę armii… Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą prywatnym bankom kontrolować produkcję pieniądza, banki i korporacje, które wokół nich wyrosną, będą rabować ludzi z dóbr, DOPÓKI ICH DZIECI NIE OCKNA SIĘ BEZDOMNE, na kontynencie podbitym przez swoich ojców”

 Thomas Jefferson Prezydent USA (1743 – 1826)



[1] Soucy L., 1999, Fałszerze pieniędzy, WERS, Poznań, s. 15. Autor podaje te wartości jako oceny szacunkowe.

[2] Rozdział dywidendy przy pomocy dodatkowego pieniądza emitowanego przez państwo, a nie z podatków.

          //michaeljournal.org/lekja1.htm


[1]    Górski S. Z., 2003, Kryzys Kapitalizmu (s. 13-15)

[2]    Jak wyżej (s. 15 )

[3]    Pilote A. 2006, Dług publiczny Kanady 1867-1992. Efekt procentu składanego w 2003 - było 93% i 7%.

[4]    Dla innych krajów proporcje zależą od obowiązkowej rezerwy minimalnej w bankach komercyjnych. Obecnie w Polsce system bankowy może wyemitować  ex nihilo (s. 8-9 i 24) około 96 % krajowych środków nabywczych, które może stopniowo zawłaszczać poprzez mechanizm kredytowej pompy podatkowo – procentowej. (s. 4 -5 )

KOMENTARZE

  • Brawo - 5*
    Dobry rzeczowy tekst na bardzo wazny temat suwerenności.

    Dziekuję za pożyteczne dane na temat uzależnienia od obcej bankowości.
  • BREDNIE ...
    Jeżeli by tak było, jak mówią wszyscy pseudo-naukowcy od "pieniądza bezodsetkowego", to właściciele banków już dawno staliby się właścicielami świata.

    Ale jakoś tak się nie dzieje. Dlaczego ?

    Otóż banki NIE DOSTAJĄ TYCH ODSETEK !!! Odsetki trafiają do emitenta pieniądza, czyli do skarbu państwa i są formą ukrytego podatku.

    Z kolei nad państwem kontrole sprawuje demokratycznie wybrany rząd, który tworzy infrastrukturę państwa, rozdaje kasę na cele socjalne oraz częściowo tą kasę rozkradają urzędnicy i politycy oraz powiązani z nimi przedsiębiorcy.

    Rozwiązanie jest bardzo proste:
    - państwo powinno się wycofać z emisji pieniądza


    Natomiast miraż "pieniądza bezodsetkowego" jest bardzo niebezpieczny. Otóż każdy będzie chciał dostać pieniądz bezodsetkowy a kryteria jego przydziału z definicji nie mogą być obiektywne. Banki będą zasypywane "biznesplanami", a decydenci z "mądrymi minami DEBILI" będą uzasadniać, dlaczego biznesplan X jest lepszy, niż biznesplan Y ...

    Tak więc pieniądz bezodsetkowy to pieniądz "socjalistyczny" !!!

    Żeby ta głupota zadziałała, trzeba by jeszcze stworzyć człowieka socjalistycznego, a najlepiej komunistycznego ...

    Jak ktoś nie wie, jak się to robi, to niech się pomodli do św. Szymborskiej - ona mu pomoże ...
  • KL
    Witam
    Już jakiś czas temu wskazywałem, że jedynym wyjściem w chwili obecnej byłoby wprowadzenie ujemnej stopy procentowej. Tak, aby pieniądz przestał posiadać funkcje tezauryzacyjną.
    Ale nawet Jacek Rossakiewicz miał zastrzeżenia uważając to za zbyt radykalne rozwiązanie.

    To zaś jest jak ze spichlerzami w Egipcie. Pieniądzem było zboże, a za jego przechowanie trzeba było płacić i ponosić straty wynikające ze składowania gryzonie, itp.
    Czas wrócić do mądrości starozytnych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:19:12
    Należy wreszcie uznać że JEDYNA prawa Wszechświata, to prawa WOLNEGO RYNKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Po co prowadzić kretyńskie dyskusje o tym, ile ma wynosić koszt pieniądza ???

    To tak, jak za komuny dyskutowano o cenach jajek, masła, szynki i chleba ...

    Przecież to jest CHORE !!!

    Wystarczy, że państwo zrezygnuje z emisji pieniądza i przestanie się wtrącać w gospodarkę a rynek (WOLNY RYNEK !!!) sam zadecyduje, jaka ma być stopa procentowa !!!

    Co złego jest w takim systemie ?!
  • @Ultima Thule 08:17:15
    Jak mawiał Johann Wolfgang von Goethe "Nikt nie jest tak beznadziejnie zniewolony, jak ktoś kto błędnie wierzy, że jest wolny".

    Pan spełnia na NE rolę dobrze płatnego niewolnika, który jak każdy niewolnik nie myśli, lecz fanatycznie wykonuje polecenia lichwiarzy, lub ich pomocników.

    Jeszcze raz wpisze Pan swoje brednie i dostanie Pan bana. Na niemerytoryczne śmieci Troli nie mam czasu odpowiadać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:19:12
    Panie Krzysztofie
    Zanim Pan przeczyta, wstawia Pan oceny ?????
    Pozdrawiam
  • @Ultima Thule 08:17:15
    Brednie!
    Nikt nie może przewidzieć przyszłości, więc gwarancja państwowa na umowę na kredyt za procent od jego wartości - jest wzięciem na siebie udziału w kradzieży odsetek - od społeczeństwa - gdyby cel kredytu nie dał wyniku z inwestycji - na założonym poziomie.

    Bezpiecznym i uczciwym rozwiązaniem byłby UDZIAŁ W WYNIKU INWESTORA Z KREDYTU. (to państwo mogłoby gwarantować - podział zysku/straty)
    Ryzyko zysku/straty byłoby podzielone między kredytodawcę i inwestora.
    Ryzyko - nie obciążałoby pozostałych użytkowników pieniądza.

    Równie uczciwym rozwiązaniem byłby wolny rynek - PO PONIESIENIU "OBCIĄŻEŃ PODATKOWYCH" na państwo - ale - owe "obciążenia podatkowe" byłyby emitowane przez bank centralny i dystrybuowane bezpośrednio do beneficjentów. Społeczna kontrola nad wydatkami budżetowymi, przy założeniu, że większość obywateli sprzedaje swoją pracę/twórczość/usługi - na NIEPRZYMUSOWYM RYNKU - dawałaby (samym sobie) obywatelom gwarancję - że budżet nie jest rozrzutny.

    Wadą tego rozwiązania jest to, że zachowanie wartości oszczędności nie byłaby państwowo gwarantowana.
    Ale fakt, że ktokolwiek rości sobie prawo do gwarancji państwa na to, że przetrzymywanie gotówki - musi mnożyć tę gotówkę - to infantyle szubrawstwo. I durniowi nawet nie ma obowiązku nikt tego wyperswadować.
    Można mu zaproponować, by produkt (np telewizor) na którym zarobił to - co chce zdeponować na procent - sam przetrzymał w piwnicy - i po roku sprawdził, czy zeszloroczny model telewizora - sprzeda za więcej, niż rok temu.

    A sprawiedliwość, to obyczaj (przestrzegany większościowo) w stabilnym społeczeństwie a nie teoria dla teorii.
  • @Krzysztof Lachowski 09:09:04
    Drogi Autorze.

    Proponuję chwilę refleksji i odsunięcie na bok emocji.

    Komentarz niejakiego ULTIMA THULE do Pana artykułu wart jest odnotowania.

    Głównym powodem jest zgodność tytułu komentarza BREDNIE..
    w odniesieniu do zawartych w tymże komentarzu treści.

    Swoją drogą zgadzam się na zbanowanie takiego " światłego umysłu"
    niech się produkuje tam gdzie reszta jemu podobnych np w TVN

    pozdrawiam
  • @Krzysztof Lachowski 09:12:25
    Dlaczego?

    Tekst jest bardzo dobry. Wyjaśnia wiele kwestii wątpliwych. Nie chce mi się bawić w chwalenie - staram się dać krok do przodu...
  • @Autor
    Uważam, że procent składany w oprocentowaniu pożyczek jest bardzo dobrym rozwiązaniem dlatego, że stanowi realną groźbę dla pożyczkobiorcy. Dzięki istnieniu tej groźby podczas wyboru pomiędzy włożeniem własnego wysiłku w zarobienie pieniędzy a pożyczeniem pieniędzy, pożyczka powinna być na z góry straconej pozycji.

    To praca powinna być promowana jako głowne źródło zaspokajania potrzeb a nie pożyczka.

    Jestem zdecydowanie przeciwny gloryfikacji postawy pożyczkobiorcy, wybierającego łatwiejszą drogę szybszego zaspokojenia swoich pragnień, który następnie nawołuje z najgłębszym obużeniem jak to dotkliwie został ukarany za własne lenistwo i śmie jeszcze nazywać to niesprawiedliwością.
  • @programista 21:13:14
    Szanowny Panie
    Problem jest zacznie szerszy niż "gloryfikacja postawy pożyczkobiorcy". Chodzi o to aby nieliczni lichwiarze, z wieloma swoimi pomocnikami, także w nauce ( często nieświadomymi) nie robili z 99%, a nie mniej niż 90% ludzi swoimi niewolnikami. Wielkie religie znają ten problem od tysięcy lat i dlatego polecam Panu dwa teksty z NE:
    http://jeznach.nowyekran.pl/post/81507,oddluzanie-w-starozytnosci
    http://dariuszbrzozowiec.nowyekran.pl/post/73766,historia-i-wpolczesnosc-lokalnych-walut
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof Lachowski 21:38:37
    Jeżeli ludzie zamiast pożyczać zaczną pracować to nie staną się niewolnikami. Jest to oczywiście droga wymagająca wysiłku ale gwarantująca powodzenie. Patrząc na dynamikę wzrostu kredytów konsumpcyjnych jaką mamy obecnie w Polsce można by zaryzykować tezę, że coraz więcej ludzi taką drogę wybiera.

    Nie potrzeba wprowadzania rewolucyjnych zmian, do których zachęca się ludzi argumentacją często dosyć jednostronną.

    Stosując się do samodzielności myślenia analizuję podany przez szanownego Pana przykład ze składowymi cen poszczególnych towarów:
    W kilku przypadkach usług dostarczanych ludziom na koszty ich dostarczenia składają się w ponad połowie odsetki od bankowych kredytów. Wniosek autorki, którego szanowny Pan nie zacytował jest następujący:
    "Gdybyśmy potrafili zlikwidować zjawisko odsetek (...) wówczas teoretycznie większość z nas stała by się o połowę bogatsza ..."

    Po analizie nasuwają mi się następujące wnioski:
    1. Prezentowane są tylko i wyłącznie usługi "komunalne" czyli dostrczane przez państwo - co jest dużym uproszczeniem (chyba że idealnym modelem dla autorki byłoby dostarczanie wszystkich towarów i usług przez państwo). Składnik kosztów jakim jest zysk dostarczyciela usług jest zatem prawie zupełnie (poza jednym przypadkiem) pomijany.
    2. Co oznacza sformułowanie, że na koszty dostarczenia usługi składają się odsetki od kredytu? Oznacza to fakt, że w dostarczeniu tej usługi brały również udział inne podmioty dostarczające tego kredytu i był on niezbędny (jako kapitał) do wytworzenia tych usług. Dostawca usługi ma zatem do wyboru
    - albo samemu zaoszczędzić kapitał (by nie ponosić następnie kosztów odsetek) i dzięki temu konkurować niższą ceną ale dopiero po czasie zaoszczędzania
    - albo współpracować z dostarczycielem kapitału (wynagradzając go za to odsetkami wkalkulowanymi w cenę usługi) i dostarczyć usługę szybciej chociaż po większej cenie.
    Likwidacja zjawiska odsetek byłaby po prostu zakazem drugiej z tych metod - zakazem obligatoryjnym, który nie pozwala ludziom na dokonanie indywidualnej oceny który z tych wariantów lepiej zaspokoi ich indywidualne potrzeby. A ludzie dokonują takiej oceny płacąc za daną usługę lub rezygnując z niej w zależności od tego czy cena im odpowiada.
  • @programista 22:34:01
    Jak zwykle zwolennik odsetek widzi tylko dwie możliwości albo zaoszczędzić pieniądze, albo je pożyczyć na procent i traktuje te zdarzenie równorzędnie. Tymczasem zjawisko lichwy przebiega w zupełnie innej sferze.

    Po pierwsze zwolennik lichwy dąży do ograniczenia ilości środków rozliczeniowych. Zdobywa wpływy po to, aby przekupić urzędnika i ograniczyć a lepiej wstrzymać emisję pieniądza. Do tego celu świetnie nadawało się złoto i dlatego wprowadzano je w państwach, a banki emitowały papierowe kwity na złoto rzekome – bo kwity opiewały na większa ilość złota niż miał bankier.

    Ograniczenie lub likwidacja emisji utrudnia oszczędzanie bo prowadzi do braku pieniądza na rynku. Dodatkowy pieniądz można brać tylko z banku jako oprocentowany dług. Z czasem jego splata powoduje coraz większy niedobór pieniądza i trudności gospodarcze. Oprocentowanie sprawia, że cena nie spada wraz z deflacją, ale utrzymuje się na zbyt wysokim poziomie.
    Brak emisji i oprocentowane pożyczki to nie tyle ludzki wybór, ile brak wyboru: podstęp lub zniewolenie. Z pewnością jest to redystrybucja dochodu do osób zamożnych, które czerpią zyski z owoców cudzej pracy. Dzisiaj po demonetyzacji złota nie musi tak byc.


    Potrzebna jest po prostu emisja pieniędzy proporcjonalna do wzrostu gospodarczego: parytet gospodarczy Wówczas wszystko się kręci.

    Oprocentowanie ujemne nie musi występować w przypadku dodatkowej emisji. Parytet gospodarczy wystarcza. Efekt analogiczny do oprocentowanie ujemnego to inflacja: nadmierny dodruk pieniądza, ale po co to czynić. Lepiej zachowywać względnie stałą wartość pieniądza.

    Przepis na sukces: ulgi podatkowe, socjal, emisja pieniądza, bankowość bezodsetkowa, gospodarka realna, waluty lokalne. Jednym słowem: tak jak w Brazylii.
  • @Jacek Rossakiewicz 04:06:57
    W przepisie na sukces nie dodałeś jednego - włączania jak największej części społeczeństwa w system gospodarczy.

    Tyle, że razem z tym, co napisałeś - trzeba odrzucić pieniądz (albo bardziej ogólnie - bogactwo) jako cel działalności gospodarczej.

    No i wtedy zaczyna to być "demokracja finansowa" a "lichwiarski zamordyzm".

    PS. U nas obecnie idziemy w kierunku wykluczania coraz większej części społeczeństwa z obiegu gospodarczego.
    Ale to temat na większy tekst.
    Pozdr.
  • @Jacek Rossakiewicz 04:06:57
    "Dodatkowy pieniądz można brać tylko z banku jako oprocentowany dług."

    Podstawową drogą do pozyskania pieniędzy jest wytworzenie produktów i usług za które ludzie zapłacą. Oprocentowany dług jest drogą szczególną, do używania tylko w wyjątkowych sytuacjach - utrzymanie tej wyjątkowości jest zabezpieczane przez karę w postaci oprocentowania.

    "Z czasem jego splata powoduje coraz większy niedobór pieniądza i trudności gospodarcze. "
    Moim zdaniem szanowny Pan przedstawia oprocentowany kredyt w następujący sposób:
    Pożyczkobiorca bierze kredyt w wysokości X, zobowiązując się do zwrotu pożyczkodawcy kwoty X + Y. Kwoty Y nie ma skąd wziąść - bo pożyczkodawca wyemitował tylko kwotę X, więc musi w celu spłaty pobrać następny kredyt. To w konsekwencji ma prowadzić do braku dostępnego w obiegu pieniądza.

    Moim zdaniem takie przedstawienie tematu zawiera jedno domyślne założenie - że pozyskanie pieniądza jest możliwe tylko i wyłącznie poprzez pożyczkę, całkowicie pomijając pracę pożyczkobiorcy.
    Gdy do przedstawionej sytuacji wprowadzimy element pracy pożyczkobiorcy to kwestia pozyskania kwoty Y wydaję się jasna: pożyczkobiorca musi własną pracą stworzyć produkty i usługi które pożyczkodawca kupi minimum za kwotę Y (wzorcowo pożyczkobiorca dzięki kwocie X wypracowuje produkty i usługi za które pożyczkodawca zapłaci kwotę X+Y).
    Efektem tego jest brak zmian w liczbie pieniędzy oraz dodatkowe wytworzone produkty lub usługi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:10:58
    "trzeba odrzucić (...) bogactwo jako cel działalności gospodarczej."

    Rozumiem, że bogactwo interpretuje szanowny Pan zgodnie z potocznym rozumieniem jako produkty i usługi zaspokajające potrzeby ludzi.
    Ale w takim przypadku teza:

    Trzeba odrzucić produkty i usługi zaspokajające potrzeby ludzi jako cel działalnosci gospodarczej

    wydaje się bardzo ekstrawagandzka i trudna do zaakceptowania.
  • @programista 09:32:54
    Definicja bogactwa jest inna niż mi Pan suponuje.
    Pan chyba o dobrobycie myśli?
    Proszę się nad tym zastanowić.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:10:58
    Socjal to włączanie ludzi w system gospodarczy, bo oni robia zakupy. ksztalca się, leczą itp.

    Ulgi podatkowe dla przedsiębiorców plus pieniadz lokalny wspiera inwestycje. Bo po co przedsiębiorca ma gromadzic kapitał, ktorego nie wyda. Jak przestanie sie rozwijac inni go zastapią i on straci swój rynek,
    tak więc gospodarka rozwija sie jako gospodraka realna (bez odsetek)

    Wyksztalceni ludzie znajduja pracę, rosna ich ambicje sam socjal juz im nie wystarcza.

    Bogactwo jest ograniczane najpierw przez socjal a później przez rozwój klasy średniej. To wszystko harmonizuje spoleczenstwo i idziemy do przodu.
  • @programista 09:25:34
    1. Cytat:
    "Podstawową drogą do pozyskania pieniędzy jest wytworzenie produktów i usług za które ludzie zapłacą."

    Zaplacą jak będą mieli czym. Jak zacznie brakowac pieniadza to nie będą mieli czym zaplacić.

    2. Cytat: "Oprocentowany dług jest drogą szczególną, do używania tylko w wyjątkowych sytuacjach - utrzymanie tej wyjątkowości jest zabezpieczane przez karę w postaci oprocentowania."

    To co jest kara dla pozyczkobiorcy jest gdezie indziej przedstawiane jako nagroda dla pożyczkodawcy. W każdym razie dochodzi do redystrybucji dochodu. Ci którzy maja dostaja nagrodę, a ci którzy nie maja i pracują są karani. Tu w ten sposób ma Pan rację.

    3. Równanie X+Y dobrze opisuje nature kredytu. Bankierzy z FED nie kupują towarów od ludzkości bo ich kilkunastu a z rodzinami np. ~200 osób nie stworzą takiego popytu aby podzielic kasę pomiedzy producentów. Oni wola finansowac wojnę i depopulcję, aby mieć więcej miejsca na Ziemi dle siebie. na tym polega problem.

    Dlatego za wzrostem populacji i produkcji powinna postepować emisja pieniadza. Pieniądze sie emituje a pracą sie je zarabia. Oto cała tajemnica nie ma co tutaj mącić, że sama praca prowadzi do powiększania ilości pieniadza bez emisji. Prawo Saya to przeterminowany belkot - to przyczyna kryzysów finansowych i gospodarczych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:50:46
    Dla ulatwienia dodam, że bogactwo to kontrast. Bogactwo jednych to bieda drugich.

    Równomierny rozwój to nie bogacenie się, ale wzrost poziomu życia, wzrost dobrobytu.

    Odsetkowa redystrybucja to typowe bogacenia sie ponad miarę, kosztem pracy innych ludzi. (Za tym podąża bankowa kreacja dlugów - dlug zastepuje pieniadz jako krótkotermonowy środek rozliczeniowy / do czasu oddania do banku)
  • @Jacek Rossakiewicz 22:48:53
    "Zaplacą jak będą mieli czym. Jak zacznie brakowac pieniadza to nie będą mieli czym zaplacić."

    Zapłacą tym, co dostarczyciel produktu czy usługi zaakceptuje.
    Zapłacą własną pracą, albo własnym lokalnym pieniądzem który sobie wyemitują jeżeli będą mieli taką potrzebę - byle tylko im nikt nie przeszkadzał.

    " Ci którzy maja dostaja nagrodę, a ci którzy nie maja i pracują są karani."
    Ważna poprawka - ci którzy nie mają i nie chcą pracować są karani.

    "Dlatego za wzrostem populacji i produkcji powinna postepować emisja pieniadza."
    Tylko czemu ma ona być zmonopolizowana w jednym ręku? Czemu nie może być rozdzielona wiekszą liczbę ośrodków by ludzie sami decydowali czy dany pieniądz akceptują za swoją pracę czy też nie?
  • @Autor
    Świetny artykuł i interesująca dyskusja.
  • @Krzysztof Lachowski 09:09:04
    Co by tu jeszcze spiep...ić. Myśliciele od siedmiu boleści.
  • @Rebeliantka 14:23:33
    Zgadzam się, świetny artykuł.

    Ja chociaż nie jestem ekonomistą, potrafię obserwować w wyciągać wnioski. Tytuł artykułu - "Państwo opiekuńcze... - jest sarkazmem.

    Pisałem też kilka razy - dzisiejsze wojny, które toczą się cały czas to wojny za pomocą pieniądza. Ten kto kontroluje kreację pieniądza, jego przepływu, odsetek -ten będzie kontrolował państwa, narody. Wszystko.

    W obecnym świecie, nie ma czegoś takiego jak tzw. "wolny rynek". To w sumie pojęcie czysto teoretyczne - tak samo jak "demokracja", czy "wolność".

    Bo właśnie to wszystko, nasze życie - cały świat jest pod kontrolą pieniądza. Dopóki to nie ulegnie całkowitej zmianie i przewartościowaniu - poprzez świadome działanie obywatelski - nic się nie poprawi, a świat nieuchronnie zmierza w stronę samo-destrukcji.
  • Do godziny próby dla Narodu Polskiego (sobota, 12.00 - pod Sejmem) pozostała niecała doba.
    To wówczas Polacy wykażą kim są: dalej nieodpowiedzialnym, bezwolnym, wynaturzonym, zdebilałym, zdegenerowanym ludzkim bydłem, czy już ludźmi świadomymi, odpowiedzialnymi, konstruktywnymi, którzy nie pozwolą na dalsze realizowanie utopii, a w jej ramach niszczenie, pogrążanie, czyli kontynuowanie, w dodatku wszechstronnie, destrukcji?

    I wprowadzą racjonalny ustrój, a m.in.:

    Każdy może przedstawić projekt, i każdy może go podważyć na ogólnodostępnym forum rządowo-ludowym.
    Jest coś, co NIGDY nie było (z oczywistych względów – bo od zawsze rządzą, a by przestali, psychopaci i ich pomocnicy debile) stosowane, a mianowicie: konstruktywna dyktatura opierająca się na całościowych, nie podważonych merytorycznie argumentach. A podważyć w niej propozycje może - ale wyłącznie merytorycznie - każdy! – To jest podwójne zabezpieczenie: trzeba całościowo, czyli dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznie, w tym dalekowzrocznie wykazać, udowodnić zasadność propozycji, a dopiero gdy nikt tego merytorycznie nie podważy – to drugie zabezpieczenie, staje się ona decyzją, na podstawie której podejmuje się działania. A więc nie decyduje się w niej kierując się emocjami, nie postępuje egoistycznie, krótkowzrocznie, bezmyślnie, nie decyduje w niej głos większości, kast, np. górniczej, rolniczej, religijnej, grup biznesowych, ludzi zasobnych finansowo, itp., itd.; nie realizuje się w niej utopii!

    Jeszcze inaczej:
    Na czym polega realizowanie założeń racjonalnego ustroju/co to jest konstruktywna dyktatura (czyli przeciwieństwo obecnej: destrukcyjnej - opierającej się na rządach finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi polityków, w tym z pomocą przekupionych, podporządkowanych, opanowanych przez nich mediów; niszczycielskich, pogrążających, wszechstronnych destruktorów).
    W skrócie:
    - otóż w takim systemie decydują wyłącznie - merytorycznie niepodważone - racjonalne argumenty, które może przedstawić nawet jedna i to dowolna osoba, a nie głosowanie;
    - nie wolno szkodzić, niszczyć, degenerować, pogrążać przyrody, środowiska, zasobów, ludzi, w tym przyszłych pokoleń, realizować utopii, a wręcz przeciwnie - wolno dokonywać wyłącznie pozytywnych inwestycji, a więc trzeba postępować, działać JEDYNIE konstruktywnie, czyli osiągać pozytywne cele, w tym, wszechstronnie, doskonalić nasz gatunek, a więc sytuacja na Ziemi ma być, wszechstronnie, coraz lepsza!


    Przedstawiam najkrócej jak to jest merytorycznie możliwe, jak powinny przebiegać profesjonalne, a więc możliwie najkorzystniej, wybory na radnego, posła, senatora, ministra, członka rządu, i na inne funkcje, stanowiska:
    - na przykładzie polityków: na stronie głównej portalu Sejmu trzeba zamieścić link do ogólnodostępnego forum, gdzie po zarejestrowaniu się każdy obywatel RP może zgłosić swoją kandydaturę, po wypełnieniu odpowiedniego formularza (dzięki czemu każdy może sam porównać poziom, kompetencje kandydatów). Po pozytywnej weryfikacji najlepszych ofert, niezależna, kompetentna, składająca się z profesjonalistów z odpowiednich dziedzin komisja wyborcza dokonuje jawnie, w sposób merytorycznie uzasadniony wyboru kandydatów na odpowiednie stanowiska, a ich wybór staje się prawomocny po 3. miesiącach, w czasie których można składać, wyłącznie merytorycznie uzasadnione, zastrzeżenia, skargi, kontrpropozycje. Członkowie komisji ponoszą surowe konsekwencje dokonania niewłaściwego wyboru. W czasie kadencji także można, merytorycznie, podważyć czyjeś kompetencje, a w razie stwierdzenia tego zasadności, na podstawie nawet jednego niepodważonego głosu obywatelskiego, trzeba usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się do pełnienia tego zadania, czy, gdy ktoś inny ma lepsze predyspozycje.

    Powtarzam:
    - każdy spełniający wymogi może przedstawić swoją kandydaturę,
    - niezależna komisja (nigdy nigdzie nie należeli, nikomu nie podlegają, od nikogo, poza społeczeństwem, nie są zależni finansowo),
    - wyboru dokonują w sposób merytorycznie uzasadniony, jawnie, i są aż 3. miesiące na tego podważenie, wskazanie innej kandydatury,
    - w każdej chwili w uzasadnionych przypadkach można usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się, lub gdy jest lepszy kandydat/ka,
    - członkowie komisji ponoszą indywidualnie surowe konsekwencje dokonania niewłaściwego/nie najlepszego wyboru.


    ZABEZPIECZENIA
    Nie wolno:
    - tworzyć organizacji (partii) politycznych (bo ich członkowie zajmują się swoimi interesami, i w ramach tego współpracą z światem biznesu, zajmują się korumpowaniem, obstawianiem swoim ludźmi, opanowywaniem, podporządkowywaniem struktur państwa, w tym m.in. mediów, banków, przedsiębiorstw, wszystkich szczebli władz, administracji),
    - występować politykom w mediach (czy np. projekty ustaw przygotowuje się, a same ustawy uchwala w studiu telewizyjnym, radiowym... Czy dyskusje przed widzami, słuchaczami, z samego założenia, mogą być szczere... Czy politycy nie mają gdzie dyskutować, pracować... Czy zajmując się występami, angażując w to, programując na to, umysł, poświęcając na to czas, inwencję, energię, tzw. polityk staje się kompetentniejszy (a przecież nim więcej występuje, to masom się zdaje, że tym bardziej jest kompetentny, a nie odwrotnie). Obywatele nie mają mieć odczuć do polityków takich, jak do aktorów, i w związku z tym odpowiednich... wspomnień, sentymentów, oczekiwań)...,
    - prowadzić kampanii wyborczej w telewizji, radiu, w msh publicznych (np. z wykorzystaniem tablic tzw. reklamowych)(o wyniku wyborów nie mają decydować: ograniczające się do odbioru tego, co im podsuną media, lenistwo obywateli, ich emocje, rozpoznawalność kandydata, nieracjonalna, za to emocjonalna presja publiczna),
    - przeznaczać na to czyichkolwiek, w tym własnych pieniędzy (o wyniku wyborów nie mają decydować pieniądze),
    - prowadzić sondaży (o wyniku wyborów nie ma decydować presja większości (w dodatku wynikła, w dodatku z sterowanego instynktu stadnego)).

    Za zmilczanie osób wybitnych, za niedopuszczenie do głosu, za jego nie upublicznienie - w przypadku merytorycznych, rzetelnych, całościowo przeanalizowanych, wykazanych/racjonalnych argumentów - odpowiadałoby się jak za zdradę narodową. Publicznym msm do przedstawiania takich argumentów powinno być rządowo-ludowe forum internetowe, gdzie rząd, każda inna osoba przedstawia całościowo wykazane propozycje, a KAŻDY może je - merytorycznie - podważyć.

    Za ignorowanie merytorycznych kontrargumentów, za ignorowanie racjonalnych projektów, za szkodliwe działania odpowiadałoby się jak za zdradę narodową.

    *Zdrada narodowa = (najczęściej) szubienica.


    PRAWO UNIWERSALNE/NADRZĘDNE (PUN) - OBOWIĄZUJĄCE ZAWSZE, WSZYSTKICH I WSZĘDZIE
    Wszystko, a więc stan jednostek, sytuacja społeczeństw, stan środowiska, przyrody, zasobów/Natury musi być w coraz lepszym stanie. A więc unormowania prawne, zachowanie, postępowanie, działania muszą być uzasadnione wyłącznie logicznie, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznie, a więc i dalekowzrocznie, czyli jednocześnie odpowiedzialnie. Czyli nie wolno kierować się emocjami, naśladownictwem, instynktem stadnym, głosem większości, utopijnymi, w tym religijnymi dogmatami/wymysłami, ryzykować, narażać bez najwyższej konieczności i w stopniu absolutnie zasadnie niezbędnym A więc nie wolno dopuszczać do rozmnażania się ludzi o niekorzystnym, szkodliwym potencjale, do przerostu populacji, szkodzić, niszczyć, wypaczać, demoralizować, wynaturzać, zaśmiecać, zatruwać umysły, uszkadzać psychik; szkodzić zdrowiu; przyczyniać się do uszkadzania, niekorzystnych zmian w genach; obniżać potencjały; degenerować; pogrążać.

    Każdy, kto łamie którąkolwiek część Prawa Uniwersalnego/Nadrzędnego (PUN) jest wyjęty z pod wszelkiego prawa, czyli także bez względu na zajmowane stanowisko, posiadanie immunitetu, unormowania międzynarodowe itp., i każdy ma nie tylko prawo, ale i obowiązek podjąć wszelkie współmierne, efektywne - skuteczne - działania, celem zakończenia łamania PUN, a inni są zobowiązani do udzielenia w tym celu wszelkiego potrzebnego wsparcia, pomocy. Za wskazanie łamiącego prawo PUN, za doprowadzenie do zakończenia łamania tego Prawa, udzielenie w tym celu wsparcia, pomocy należy się wysoka nagroda i honory. Łamanie prawa PUN jest, odpowiednio, zbrodnią przeciwko przyrodzie, ludzkości/Naturze i podlega jak najsurowszemu osądzeniu przez odpowiedni organ prawny.

    --------------------------------------------------------
    WPROWADZENIE RACJONALNEGO USTROJU
    http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewforum.php?f=1&sid=dedc52668d7a26f3568108e8812498ed
  • Szanowni Państwo
    Pomijając korwinistów, (wybaczcie kolokwializm) pijecie sobie z dzióbków. Niby szyscy za sprawiedliwością, ale...
    Dlaczego "ale"?

    Wystarczy nie gwarantować PAŃSTWOWO umów przewidujących kwotę, czy procent od kwoty kredytu - jako opłatę za udzielenie kredytu.

    I lichwa ustanie.

    Czemu nie analizujecie tak prostego rozwiązania?
  • Sam tekst jest zawiły i zwodniczy, komplikuje sprawę a ta jest prosta
    tak jak obecny system monetarny, otóż bez długu nie było by pieniądza który jest niczym innym jak dodrukowanym tracącym na wartości świstkiem papieru trzymanym na ludzkiej wierze w niego, a to przez rządy które tworzą papierki doprowadzając do inflacji i dystrybuują je dzięki bankierskim kredytom które znowu są oprocentowane, należy w bólach zrezygnować z pieniądza fiducjarnego co zapewne doprowadzi do wyłonienia rzeczywistego środka wymiany opartego o kruszec , w kraju nadwiślańskim skończyło by się to misją pokojową ukierunkowaną na ratowanie bratniej demokracji.
  • @Aureliusz 19:38:26
    Jeśli kto nie lubi poczytać może sobie to wyobrazić za pomocą (jakżeby czego innego) kreskówki, http://www.youtube.com/watch?v=Ue_lzEIVhnE
  • Przecież taka umowa
    Jeśli się komuś tej kwoty nie zabierze (obiecana należna wypłata, spadek kursu PLN, czy jakaś inna spekulacja na pieniądzu) - to zobowiązanie państwa do dodruku pieniądza dla kredytodawcy.

    Słowo inwestycja - odzyskałoby wlaściwy sens - jako taka lokata kapitału - który przynosi wzrost wartości produktów i usług bez obniżania wynagrodzenia za pracę.

    Spekulacje na nieruchomościach - znacznie podbiłyby poziom ryzyka dla takich "inwestorów". Nakłady na egzekucje (z podatków) - zmniejszyłyby się, podobnie można spodziewać się spadku zatrudnienia w otoczeniu gwarancji dla tych umów.
  • @Aureliusz 19:48:02
    Szanowny Panie

    Dziękuję za uzupełnienie prostym szkicem jak ten proces tworzenia pieniędzy z powietrza się rozwijał.

    Moim celem było pokazanie w krótkim tekście, efektu końcowego tego zjawiska i roli ekonomii opartej o lichwę prywatnych bankierów oraz ekonomistów od "brudnej roboty" w podbijaniu krajów.

    Pozdrawiam
  • @Krzysztof Lachowski 21:02:17
    Każdy kto wie skąd bierze się siła pieniądza fiducjarnego sam dojdzie do wniosku że koniec końców doprowadzi on do upadku władzy państwa i likwidacji monopolu na pieniądz, cały socjalizm w państwie tzw socjalnym runie bo opiera się na tworzeni czegoś z niczego, pieniądz musi w końcu stać się materialnym dobrem takim jakim był niemal zawsze.
  • @Krzysztof Lachowski 09:09:04
    W pełni popieram Pana wpis, bo to co wypisuje Ultima Thule to czasami juz nawet nie śmieszy. Ma Pan rację, jemu chyba płacą za te dyrdymały. Gratuluję cennego artykułu, ale jak widac niektórym to trzebaby łopatą do głowy. Pozdrawiam
    P.S. Jeżeli Pan pozwoli to zaproponuję artykuł jakby uzupełniający:
    http://marucha.wordpress.com/2013/02/15/polacy-kafirami-europy/#comment-230365
  • Dobry art., troche przydlugi, ale jest 5 dla Autora za wszechstronne zrodla...
    Temat jest moim zdaniem bardzo prosty ... Jak to drogi Autor slusznie stwierdza Bogaci czyli tak ok . 5% populacji ludzkosci nie placa podatku i zwielokratniaja zyski przez rozne monopolistyczne zabiegi. Na swiecie cos takiego, jak podrecznikowy kapitalizm nie istnieje, gdyz brak rzeczywistej wolnosci rynkowej... Rzadza Ci ktorzy drukuja papier toaletowy zwany pieniadzem, zas my sie godzimy na to zniewolenie waskiej szarej elity Bankierow , ktorzy sobie tworza pieniadze z powietrza i bezczelnie karza sobie splacac lichwiarskie , zlodziejskie kredyty. Jako ciekawostke podam, iz jak sie w Rzadzie ma Patriotow takich jak Pan Orban to mozna i wygrac z Bankami tylko trzeba chciec .Pozdrawiam... 160 tys. Węgrów spłaci walutowe kredyty dzięki premierowi Viktorowi Orbanowi.
    http://www.swiatowid.fora.pl/a-co-tam-panie-w-polityce,11/uczmy-sie-polityki,156.html#13409
  • @Autor oraz szanowni komentatorzy
    Przeczytałem artykuł, ze zdziwieniem również komentarze i nasunęło mi się jedno pytanie:

    Czy więc nie ma nagród za oszczędność, gospodarność? Tylko jakieś utopijne "poprawianie poziomu życia"?

    Pozwolę sobie opowiedzieć fikcyjną historyjkę:

    Jest sobie Jan Kowalski o średnich dochodach, który żyje oszczędnie, spędza czasem czas w supermarkecie analizując ceny produktów codziennego użytku, nie pije, na wakacje jeździ co roku do niedrogiego gospodarstwa w Beskidach.

    Jest sobie również Tomek Nowak, który zarabia podobnie, nie stronie jednak od wizyt w pubie, zakupy robi tam gdzie wygodnie jak leci - biorąc z półki byle szybko, jak tylko kasa pozwoli to jeździ na wakacje do Grecji, Hiszpanii czy na weekend do Paryża, by żona na rocznicę poczuła się lepsza od sąsiadek.

    Obaj panowie z historyjek pewnego dnia chcą wyprawić wesele córce, pan Kowalski robi to z oszczędności, jeszcze jakiś posag mały "na lodówkę" przekaże, pan Nowak ma tylko wyjście zapożyczenia się u oszczędnych znajomych lub u lichwiarzy.

    Historyjka prosta, ale we wnioskach może ktoś dojrzy, że istota socjalizmu nie pochwala działań pana Kowalskiego, bowiem to z jego podatków, będzie utrzymywać pana Nowaka, jeśli braknie mu na życie. I w całej wizji posiadacz oszczędności, jest czasem przedstawiany niemalże jako bogaty tyran, który nie chce pomagać biedniejszym.

    Posiadacze kapitału są źli - biedni Nowakowie są biedni, więc trzeba im pomóc.

    A przecież pan Kowalski to także potencjalny drobny inwestor, który może zobaczy pewną spółkę z o.o. która ma wizję na produkcję (wg. pana Kowalskiego) potrzebnych produktów, które się sprzedadzą i zamiast wystawiać wesle córce, może swoimi oszczędnościami dofinansować zakup nowoczesnej maszyny, licząc na zyski z tejże inwestycji. Może dzięki temu nie tylko wystawi córce wesele, ale jeszcze postawi dom.

    W artykule i komentarzach, wszelkie działania oszczędnego pana Kowalskiego, nie pasują "do wizji".

    Proszę o wytłumaczenie mi - najlepiej przez autora, lub jednego z komentatorów, czujących się na siłach: gdzie w wizji państwa znajduje się miejsce dla oszczędnego pana Kowalskiego? Dlaczego w oszczędne życie i rozsądne gospodarowanie jednostki, ma być jakaś ingerencja "państwa". Czy powinny go za takie życie spotykać nagrody, czy też kary (podatki)?

    Z pozdrowieniami,
  • @Marek.Lipski 06:59:23
    Szanowny Kolego gdyby Europa (w domyśle ta "lepsza", czyli Niemcy, Francja itd) traktowała inne kraje partnersko a nie okupacyjnie, to te kraje nie uciekałyby od Europy. Rosja po rozpadzie CCCP proponowała byłym krajom RWPG stowarzyszeni na zasadach partnerskich i obserwując teraz jak na tym wyszła Białoruś, to nie wiadomo czy nie byłoby to lepsze dla Polski. A mogły te kraje (RWPGowskie) utworzyc sobie swój sojusz gospodarczy (ale i militarny). Potrafimy sobie wyobrazic jak teraz te wszystkie kraje byłby rozwiniete gospodarczo? Gdyby te potencjały tych krajów, pracowały dla tych krajów a nie dla Kapitalizmu Globalnego?
  • @wrzask 04:42:42
    Panie Wrzask, myślę że trochę myli pan jakby kalber przedsiewzięc gospodarczych. Autor pisze o globalnych mechanizmach gospodarczych zwanych dla zmylenia "Wolnym Rynkiem" a Pan o rodzimej przedsiębiorczości indywidulanej (mimo że czasami robionej z kims do spółki), zwanej Społeczną Gospodarką Rynkową. Otóż banki, korporacje handlowe itd, mimo że czasami przybieraja swojskie nazwy (jak np siec handlowa która przybrała nazwę sympatycznego czerownego owada z czarnymi kropkami) są de facto róznymi matkami córkami, ciotkami i pociotkami tego Kapitalizmu Globalistycznego i to tam idą te główne okupacyjne konfitury.
  • @Marek.Lipski 07:28:11
    tzw "Cywilizowany" Zachód juz nam Polakom pokazał gdzie jest nasze miejsce. W ciągu tych 20 lat tak zdzisiątkowali róznymi metodami nasz Naród Polski, że chyba II wojna światowa nie zrobiła takiego spustoszenia. Dlla uspokojenia podają że jest nas ciagle 38mln a skąd niby miałoby sie to brac, skoro Polska z różnymi eksterminacyjnymi metaodami wyludnia się w zastraszającym tempie. Wobec Polaków ten "lepszy" Zachód stosuje doktrynę "Maksimum zgodnów, minimum urodzeń". Dziekuję za taką "pomoc" unijną. Obserwując polityke Rosji, wyraźnie widac że tam obowiązuje doktryna zupłenie odwrotna, jak jeszcze w Polsce przed transformacją, gdzie Polaków sukcesywnie przybywało (od 20tu paru mln po wojnie do 40 za Gierka) i w tym chyba upatrywał Zachód zagrożenia, że tu z boku 60-mlnowych Niemiec wyrasta potentat gsopodraczy i rozwija sie jeszcze na dodatek demograficznie. Więc ja nie mam zaufania do "mądrości" tego Zachodu
  • Polecam do koniecznego obejrzenia...
    ważny film na ten temat (wstawiła go na swoim blogu Katerina404)
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=K3qG6Ep5y3o#at=26
  • @Marek.Lipski 07:28:11
    Dlatego Gierka trzeba było obalic a majątek przejąc...
    Po latach odkrywamy, że hasło : "Abo Polska roła w siłę a ludzie żyli dostatniej" nie było tylko zwykłą propagandą
  • @Marek.Lipski 07:28:11
    Panie Marku, żeby jeszcze odróżnic tego niemieckiego ducha imperialistycznego od ducha np miemieckiego bauera, który tak jak polscy rolnicy, czy indywidulani przedsiebiorcy jest narodowym patriotą i imperialistyczna Unia interesuje go tylko wtedy, gdy naciska mu na odcisk (coraz częściej), zachęcam do przeczytania artykułu:
    http://marucha.wordpress.com/2013/02/15/tajni-agenci-szatana-frankfurcka-szkola-filozofii-i-jej-agenda-2/
    najpierw poprzedniego do ktorego znajdzie Pan tam link.
    Więc proszę mnie źle nie rozumiec, ja nie mam żadnych uprzedzeń do takich ludzi w Niemczech tak jak ten właśnie bawarski Bauer, miłujących swój heimat i przez to szanujacych taki haimat innych ludzi w innych krajach. Wręcz przciwnie, myslę że więcej mnie łączy własnie z tym niemieckim takim Bauerem niż z polskim kosmopolitycznym tzw "obywatelem świata", czyli de facto tzw Międzynarodówką. Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 15:52:38
    Szanowny Pan
    Dziękuję za uznanie i trafne spostrzeżenia.

    Odnośnie roli kontrolerów pieniądza dodam zdanie człowieka sprzed 2 wieków, który na pewno wiedział co mówi, a mianowicie Meyera Amschela Rothschilda [Cytat z filmu "Money as Debt"] „Daj mi kontrolę nad podażą pieniądza narodu i nie będzie mnie obchodzić, ’kto tworzy ich Prawa”.
    Tak właśnie dzieje się w świecie i dzisiaj.

    Na temat tak zwanego "wolnego rynku" będzie następny tekst.
    Pozdrawiam
  • @Redaktor1966 17:03:02
    Szanowny Pan

    Dziękuję ze wiele cennych myśli opartych na szerokim, całościowym spojrzeniu na rzeczywistość, które jest niestety rzadkie i jest w konfrontacji z wąskospecjalistycznym (niczym przez "dziurkę od klucza"), a nawet ignoranckim widzeniem otaczającej rzeczywistości.
    Pozdrawiam
  • @Marek.Lipski 17:10:21
    Szanowny Panie
    Dziękuję za spostrzeżenia. Będę dalej publikował na NE i do skonkretyzowanych propozycji dojdę z czasem, jak zostanie oczyszczone przedpole.
    Pozdrawiam
  • @BTadeusz 18:32:59
    Szanowny Pan
    W odpowiedzi na Pana pytanie kilka punktów:
    1. Pojedynczym rozwiązaniem nie rozwiążę się istniejących problemów, także dotyczących oprocentowania kredytu, ponieważ te rozwiązania tworzą system działający w sprzężeniu zwrotnym i wspierający się nawzajem ( szczegółowo niżej). Lichwiarskie oprocentowanie jest jednym elementem, drugim jest emisja pieniądza z niczego przez światowe banki emisyjne, trzecim jest spekulacja na rynkach finansowych (swoistym Kasynie Gier) pomnażająca pieniądz bez pokrycia, czwartym jest monopol pieniądza w reku niewielu ludzi a nie Państw, piatym gigantyczna korupcja.
    2. Kluczowa jest tutaj przemiana świadomości i ukształtowanych nawyków, także dotyczących najmniej znanego mechanizmu pieniądza ( co dobrze widać także na stronie NE), zgodnie z trafną myślą przypisywana A. Einsteinowi, że "problemów współczesnego świata nie rozwiążemy tym samym sposobem myślenia, który je stworzył".
    3. Usunięcie lukratywnych dla banków rozwiązań odnośnie stóp dyskontowych, lombardowych, referencyjnych, które zabezpieczają interesy banków dając im gwarantowaną stopę minimalną, co jest swoistym kuriozum oraz możliwość kształtowania w zasadzie dowolnych stóp procentowych, także przy okazji instytucji parabankowych ( i różnych piramid finansowych, jak np. Amber Gold) nie rozwiążę sprawy, jeśli w Kodeksie Cywilnym i innych ustawach, będzie obowiązywało unormowanie dozwalające na dowolne rozwiązania umowne lub podobne jak postępowaniach komorniczych wobec przejmowanego za długi majątku.
    4. Dla porównania w tym złym PRL-u stopy procentowe kredytów obrotowych, inwestycyjnych i mieszkaniowych były niskie i ograniczane przez NBP od góry, chroniąc interesy kredytobiorców (uderzyłem w stół, a zapewne za chwilę odezwą się nożyce w postaci wypowiedzi potomków ludzi którzy ten poprzedni system wdrożyli i którzy twierdzili że nie ma alternatywy dla komunizmu, tak jak ich wnukowie obecnie twierdzą, że nie ma alternatywy dla liberalizmu i "wolnego rynku").
    5. W historii wielu wieków znane są sytuacje dopuszczające stosowanie lichwy. Pozytywnymi przykładami są natomiast: religia islamu do nie dopuszczająca oprocentowania pożyczek do chwili obecnej i Kościół Katolicki, który przez 1000 lat nie dopuszczał stosowania lichwy.
    6. O tym komu służą ludzie u władzy w kolejnych wielu ekipach niech świadczy artykuł 220 pkt. 2 Konstytucji RP, który brzmi: "Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego
    przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa."

    Podsumowując, aby wprowadzić nowe rozwiązania likwidujące dyktaturę pieniądza, nie wystarczy zmienić poszczególnych ludzi w rządzie czy cały rząd, lecz cały system ustrojowy, a tego bez zmiany świadomości ludzi i wielkiej presji z ich strony nie da się trwale zmienić obecnego systemu.
    Pozdrawiam
  • @Jan Paweł 23:13:49
    Szanowny Panie
    W kontekście zamieszczonego linku, powiem tak: globalizacja i depopulacja dotyczy prawie wszystkich krajów na świecie, jednak w Polsce ten nacisk jest wyraźnie większy.
    Pozdrawiam
  • @Jan Paweł 08:17:52
    Szanowny Pan
    Polecony przez Pana film jest bardzo ważny, a scenariusze wydarzeń - realne. Wiele podanych zjawisk przewidywałem w swojej prognozie sprzed 13 lat pt. "Dokąd zmierza świat XXI wieku ?" (była na NE przed zapaścią, obecnie nie ma, ale można znaleźć na wielu stronach internetowych). Za około dwa miesiące przedstawię uaktualnioną analizę i i prognozę światowych procesów.

    Polecam Państwu inne teksty na blogu Katerina404, które dla wielu będą szokujące, ale niestety taka jest rzeczywistość w której żyjemy. Dla przypomnienia ewangeliczna mądrość: "A poznacie prawdę, a prawda Was wyzwoli" ( czy zbliżony sens).
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof Lachowski
    Innymi słowami, nie chcemy państwa, aby sie nami "opiekowało". A panowie Opara i Tymiński chcą . I w tym sęk!

    Ja też opowiadam się za: gospodarką bezpodatkową(!), bankowością bezodsetkową, i walutami lokalnymi. Koniec z lichwiarstwem i korupcją!
  • @Zdzich 03:55:06
    Szanowny Panie
    Wobec głównego nurtu toczącej się dyskusji ( jest ciekawa książka: Keynes kontra Hayek) ile "wolnego rynku", a ile interwencjonizmu państwa, uważam, że ani jedno, ani drugie w obecnej postaci, opartej na wybujałym indywidualizmie, chciwości, egoizmie i bezwzględnej rywalizacji nazywanych konkurencją. Szwindel tzw. "wolnego rynku" jest to opium dla mas w rękach silnych monopoli, z rozwiniętą gospodarką, na czele z kilkunastu bankierami manipulującymi opisanym wyżej systemem pieniądza. Również państwo (czyli rządzący) w obecnej postaci i systemie pieniądza jest narzędziem w ręku bankierów, o czym pisałem.
    Za długo by pisać, jak ja to widzę, z czasem to przedstawię, ale uważam, że cały system powinien być oparty na współpracy oraz na zasadzie pomocniczości/ subsydiarności:
    "Jest rzeczą niesprawiedliwą, poważnym złem i zakłóceniem właściwego porządku, gdy większa, wyższa organizacja przypisuje sobie funkcje, które mogą być efektywnie spełnione przez ciała mniejsze i niższe. To jest fundamentalna zasada filozofii społecznej, niewzruszona i niezmienna i
    zachowuje ona dzisiaj całą moc prawdy. Ze swej natury prawdziwy cel społecznego działania powinien polegać na tym, że trzeba pomagać indywidualnym członkom ciała społecznego ale nigdy nie niszczyć ich lub pochłaniać." Zasada Pomocniczości (subsydiarności). Pius XI, Encyklika Quadragesimo anno 1931 n. 79.
  • @mąż stana 13:33:48
    Szanowny Panie
    Trzeba czytać ze zrozumieniem i szerszym spojrzeniem na otaczającą rzeczywistość.
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof Lachowski 13:35:48
    Szanowny Panie Krzysztofie
    Nie bonię się przed "szerszym kontekstem", lecz odwrotnie - właśnie go chę wywołać/sprowokować.

    Brak gwarancji na umowy na kwotę, lub procent od kredytu - to nie jest, nie może być pusty zapis w konstytucji.
    To powoduje rozliczne skutki prawne, których analizę/dyskusję chciałbym zainicjiować. Proszę zwrócić uwagę, że windykacja procentu - stałaby się przestępstwem. Użycie siły w tym celu straciłoby legitymację prawną.
    Itd.
    Banki proponując kredyt - bez udziału w ryzyku przedsięzięcia - nie mogłyby liczyć na pomoc prawną czy "organizacyjną" ze strony państwa.

    Skutków korzystnych dla sprawiedliwości (tzw. społecznej) byłoby znacznie więcej.

    Powinniśmy też zdecydować, czy koncepcje, które tu będziemy dyskutować dotyczą obecnej struktury (konstytucji) państwa, czy zmian oczekujemy - istotnych.
    Pozdrawiam.
  • @BTadeusz 14:43:14
    Jako pierwszy etap znacznego ograniczenia nieuprawnionych przywilejów banków w zakresie: stopy procentowej ( w tym WIBORU), wdrożenie braku gwarancji ściągalności odsetek i obowiązku zarachowania wpłat zaległych w pierwszej kolejności na spłatę kapitału, a nie odsetek od kredytu, wielu innych nieuprawnionych opłat jak: prowizja, ubezpieczenie kredytu, kłamstwa w promocji - zdecydowanie tak. Natomiast docelowo to tak jak pisałem lub nieco więcej na linku: http://www.youtube.com/watch?v=DoM57eQFyIg&feature=player_detailpage
    Polecam także stronę internetową inż. Wojciecha Sawickieggo, który uporczywie i profesjonalnie ten temat "ciągnie" także na drodze prawnej i ma pewne sukcesy, więcej na linku: www.sawicki.cc/kredyty
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof Lachowski 16:22:37
    Cytat z Pańskiej wypowiedzi w prezentowanym materiale filmowym:

    "Dla człowieka nie potrzeba tak naprawdę dużo by normalnie żyć"

    jakim prawem uzurpuje szanowny Pan sobie prawo do decydowania o potrzebach wszystkich innych ludzi, o tym co jest im potrzebne do normalnego codziennego życia a co nie jest do tego potrzebne?

    Czy szanowny Pan nie zgadza się z poglądami swojego współprelegenta Mikołaja Rozbickiego promującego brak ograniczeń na wzajemną wymianę pomiędzy ludźmi - bo proponowane przez szanownego Pana ograniczenia posiadania są takimi ograniczeniami?

    Twierdzi szanowny Pan, że obecny system jest systemem niedostatku - a jedną z recept szanownego Pana na taką sytuację jest wprowadzenie ograniczenia w posiadaniu.
    Czyli ograniczenie w posiadaniu ma zlikwidować niedostatek?
  • @programista 21:16:25
    Szanowny Panie
    Pisze Pan "jakim prawem uzurpuje szanowny Pan sobie prawo do decydowania o potrzebach wszystkich innych ludzi, o tym co jest im potrzebne do normalnego codziennego życia a co nie jest do tego potrzebne?"
    Drogi Panie - ja nie decyduję, ale wyrażam swój pogląd, którego nie musi Pan podzielać i ma Pan do tego takie same prawo, jak ja do swojego zdania.
    Jednocześnie gratuluję Panu marzenia by być oligarchą, bo z wypowiedzi wynika, że takie marzenia Pan ma.
    W związku z tym, dedykuję Panu anegdotę sprzed blisko wieku. Znany pisarz i scenarzysta amerykański Francis Scott Fitzgerald zapytał także znanego słynnego pisarza Ernesta Hemingway’a: „ Czy wiesz czym się różnią oligarchowie od zwykłych ludzi ?” Hemingway odpowiedział: „że oligarchowie są niewyobrażalnie, bajecznie bogaci.” Na to Scott Fitzgerald: „nie, to nie jest najistotniejsza różnica, otóż system wartości oligarchów jest dokładną odwrotnością, przeciwieństwem, systemu wartości zwykłych ludzi”.
    Rozwinięcie tego fragmentu myśli na linku:
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/index.php/kip-blogi/11-blogi/450-ach-gdybym-byl-bogatym.html
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof Lachowski 23:02:23
    Jeżeli oligarchą jest człowiek pragnący mieć więcej niż dom, mieszkanie i podstawowe rzeczy to tak, ja chcę być oligarchą!
    Ja chcę chodzić często z żoną do restauracji na kolacje, chcę podróżować po innych krajach, chcę polecieć w kosmos i pewnie będę chciał jeszcze wiele innych rzeczy, które nie będą podstawowe.
    Bardzo jestem ciekaw czy szanowny Pan określił dokładnie próg posiadania, który definitywnie przesądza o tym, że człowiek staje się oligarchą?
  • @programista 21:31:32
    Szanowny Panie
    Po pierwsze - jeśli Pan nie rozumie jakichś słów lub określeń to najpierw proszę szukać w słownikach, encyklopediach, w ostateczności w wikipedii.
    Po drugie - to co Pan czyta lub słucha, należy czytać lub słuchać ze zrozumieniem, jak potrzeba to więcej razy, także podawane uzupełniające teksty czy filmy.
    To jest moja ostatnia korespondencja z Panem.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31